3. Иноземцевский мост Комоцкой

Прошёл год или два, и вопрос о назначении вновь был вынесен на согласование. На этот раз всё сложилось иначе: моя кандидатура получила поддержку, и я стал первым заместителем главы города Железноводска по посёлку Иноземцево.

Однажды ко мне в кабинет вошла женщина. В её взгляде чувствовался какой-то невысказанный вопрос, словно она долго искала возможность его задать.

— Что вас волнует? — спросил я.

Она посмотрела на меня внимательно и неожиданно спросила:

— Вы не родственник?

Я удивился.

— Чей? — переспросил я.

Женщина не стала объяснять сразу. Она предложила выйти на улицу и пройти с ней несколько десятков метров.

Мы подошли к небольшому мосту через реку Джемуху на улице Шоссейной. Остановившись, она сказала:

— Этот мост люди называют Комоцкой.

В этот момент я вспомнил, что мой отец когда-то пытался найти в Иноземцево некую женщину с фамилией Комоцкая. Позже он выяснил, что она уже вышла на пенсию и уехала к детям в Ростов-на-Дону.

Мой отец в годы горбачёвской перестройки был избран трудовым коллективом Управления «Кавминводоканал» директором предприятия. В 1991 году в коллективе работало около 1100 человек.

Это были люди, которые круглосуточно обеспечивали питьевой водой пять городов и двадцать населённых пунктов Кавказских Минеральных Вод. В то время объём подачи воды составлял около 200 тысяч кубометров в сутки, а к 1995 году достиг 300 тысяч кубометров.

Одновременно предприятие занималось отведением и очисткой сточных вод с территории, где проживало около одного миллиона человек, не считая многочисленных курортников и гостей Кавказских Минеральных Вод.

Однажды мы случайно не выключили радиостанцию, работавшую на коммунальной частоте. Проезжая мимо водоканала города Новочеркасска, мы вдруг услышали в эфире:

— Комоцкий заехал в водоканал?

Мы удивились, услышав знакомую фамилию. Но вскоре поняли, что речь шла не о нас.

Возможно, это были потомки той самой Комоцкой из Иноземцево, след которой неожиданно пересёкся с историей нашей семьи.


## Polska wersja literacka

Min;; rok albo dwa i sprawa mojego powo;ania ponownie zosta;a przedstawiona do uzgodnienia. Tym razem wszystko potoczy;o si; inaczej — moja kandydatura uzyska;a poparcie i zosta;em pierwszym zast;pc; burmistrza ;eleznowodska do spraw miejscowo;ci Inoziemcewo.

Pewnego dnia do mojego gabinetu wesz;a kobieta. W jej spojrzeniu by;o co; niezwyk;ego — niewypowiedziane pytanie, jakby od dawna szuka;a odpowiedniego momentu, aby je zada;.

— Co pani; niepokoi? — zapyta;em.

Spojrza;a na mnie uwa;nie i niespodziewanie zapyta;a:

— Czy pan nie jest krewnym?

Zdziwi;em si;.

— Krewnym kogo? — dopyta;em.

Kobieta nie odpowiedzia;a od razu. Zaproponowa;a, aby;my wyszli na zewn;trz i przeszli razem kilkadziesi;t metr;w.

Doszli;my do niewielkiego mostu nad rzek; D;emuch;, przy ulicy Szosowej. Zatrzyma;a si; i powiedzia;a:

— Ten most ludzie nazywaj; Komockim.

W tej chwili przypomnia;em sobie, ;e m;j ojciec kiedy; pr;bowa; odnale;; w Inoziemcewie pewn; kobiet; o nazwisku Komocka. P;;niej dowiedzia; si;, ;e przesz;a ju; na emerytur; i wyjecha;a do swoich dzieci w Rostowie nad Donem.

M;j ojciec w czasach pierestrojki Michai;a Gorbaczowa zosta; wybrany przez kolektyw pracowniczy przedsi;biorstwa „Kawminwodokana;” na stanowisko dyrektora. W 1991 roku zak;ad zatrudnia; oko;o 1100 os;b.

Byli to ludzie, kt;rzy przez ca;; dob; zapewniali dostawy wody pitnej dla pi;ciu miast i dwudziestu miejscowo;ci Kaukaskich W;d Mineralnych. W tamtym czasie przedsi;biorstwo dostarcza;o oko;o 200 tysi;cy metr;w sze;ciennych wody na dob;, a w 1995 roku wielko;; ta wzros;a do 300 tysi;cy metr;w sze;ciennych.

Jednocze;nie zak;ad odpowiada; za odprowadzanie i oczyszczanie ;ciek;w z obszaru zamieszkanego przez oko;o milion os;b, nie licz;c licznych kuracjuszy i go;ci Kaukaskich W;d Mineralnych.

Pewnego dnia przez przypadek nie wy;;czyli;my radiostacji pracuj;cej na cz;stotliwo;ci s;u;b komunalnych. Przeje;d;aj;c obok wodoci;g;w w Nowoczerkasku, nagle us;yszeli;my w eterze:

— Komocki przyjecha; do wodoci;g;w?

Zdziwi;o nas, ;e us;yszeli;my tak znajome nazwisko. Po chwili zrozumieli;my jednak, ;e nie chodzi;o o nas.

By; mo;e byli to potomkowie tej samej Komockiej z Inoziemcewa, kt;rej ;lad po latach niespodziewanie przeci;; si; z histori; naszej rodziny.


Рецензии